
„Jestem tu w imieniu jutra, jutra, które w przeciwieństwie do waszych jutr będzie oparte na wielkości dnia wczorajszego, a wydarzy się dziś.” Powiedział DJ Peenie (Lapeno), wchodząc do klubu ze swoim starym gramofonem zasilanym marzeniami i korbką.
***
Nigdy właściwie nie chciałem być DJ’em. Jako dziecko chciałem zostać żeglarzem jak Krzysztof Kolumb, innym razem żołnierzem jak John Rambo, a na koniec Spider-Manem jak spider-man.***
Spider-Man to taki ktoś, kogo ugryzł pająk i dzięki temu mógł chodzić po ścianach, suficie, ale też po ziemi, jak normalni ludzie. Skakał też bardzo wysoko i strzelał pajęczyną z nadgarstków.***
Spider-Mana narysował Stan Lee do spółki z Steve’em Ditko, pracujący dla Marvela – wydawnictwa zajmującego się komiksami. Człowiek-pająk debiutował w 1962. Ale zbaczam.***
Na forum mojego wydziału narosła dyskusja w sprawie: „czy nowy plan studiów jest gorszy i dlaczego?” Chodzi o to, że wg nowego planu nie da się zdać dwóch lat w ciągu roku i trzeba będzie w sumie odsiedzieć te 5 lat na studiach. No i oczywiście większość uważa, że nowy plan to kpina, a tylko nieliczni, że właściwie to jest ok.***
Na tym forum staram się trzymać postawę media. Wiadomo, opinia publiczna i w ogóle. Chociaż i tak niewiele osób z tego forum rozpoznaje mnie i o to chodzi. Tutaj jednak, na tym blogu, to ja jestem panem i mogę mówić co tylko mi się podoba. Mogę np., jeśli akurat taką będę miał ochotę, wprowadzić w połowie wpisu postać Jasia Wędrowniczka, który będzie podróżował po świecie w poszukiwaniu Świętego Graala.***
„…Wtedy to Jaś, pociągnąwszy złocisty napój ze swojej niewielkiej buteleczki, ujrzał na drodze przed sobą wielkiego, dwugłowego kota. Wędrowniczek spojrzał zza okularów na kocisko, wyciągnął z plecaka olbrzymi kij bejsbolowy, na którym widniał napis „have a nice day” i rzekł: „time to say goodbye, motherfucker!” Zamachnął się i…”***
Mogę też, jeśli tak sobie zażyczę, zacząć pisać w języku hindi lub pali (do końca nie wiem co to za język) i nie będzie mnie obchodziło, że nikt tego nie zrozumie, nawet ja (ale ja mam tłumaczenie).
Vidyam cavidyam ca yas
Tad vedobhayam saha
Uvidyaya mrtyum netva
Vidyayamrtam aśnute
Indriyebhyah param mano
Manasah sattvam uttamam
Sattvad adhi maran atma
Mahato ‘vyaktam uttamam
Yada pancavatisthante
Jnanani manasa saha
Buddhis ca na vicestate
Tam ahuh paramam gatim
yasmin dyauh prthivi cantariksam otam manah saha pranais ca sarvaih
Bhidyate hrdayagranthis
Chidyante sarvas anisayah
Ksiyante casya karmani
Tasmin drste paravare
Asato ma sad gamaya
Tamaso ma jyotir gamaya
Mrtyor mamrotam gamaya
***
Tak więc, ja również uważam, że studia po to są rozpisane na 5 lat, żeby kończyć je w 5 lat, a nie np. w 3,5 roku. Powinno się studiować powoli i efektownie, żeby kończyć z jakąś tam rozbudowaną wiedzą. Na ten przykład powiem, że w idealnym świecie Platona edukacja powinna obejmować 10. letnie studia w zakresie matematyki, astronomii i teorii harmonii (muzyki), 5. letnie studia dialektyki oraz 15. letni okres praktycznej działalności politycznej. Blablabla.***
Dzisiaj matematyki nawet nie ma na maturze. Tzn. nie było gdy ja zdawałem i bardzo mnie to cieszyło, chociaż zapewne gdybym miał ją zdawać, to byłbym w stanie się nauczyć jak trzeba. Za dwa lata znów się pojawi.***
Święty Graal to mityczne naczynie, do którego wg legendy św. Józef z Arymatei miał zlać krew z przebitego boku Jezusa Chrystusa.***
Blablabla, hej ho.
2 komentarze:
Jak by była matematyka na maturze kiedy zdawałam to wykorzystałabym amnestię ;D tak, wtedy jeszcze mieliśmy to błogosławieństwo.
o, u Ciebie też bla .. a matematyka - co to w ogóle ? bo po tym roku już naprawde nie pamiętam.
Prześlij komentarz