poniedziałek, 23 marca 2009

Diabeł przybył do Georgii...


...i postanowił skraść jakąś duszyczkę, gdy zobaczył tego młodego człowieczka piłującego na skrzypcach i grającego jakąś odjechaną melodyjkę, zapragnął zrobić jakiś interes. Wskoczył na orzechowy pniak i powiedział: "chłopcze, pewnie nie wiesz, ale też jestem skrzypkiem. I jeśli się nie boisz, to założę się z tobą. Fajnie grałeś, ale musisz oddać diabełkowi, co mu się należy. Postawię złote skrzypce przeciwko twojej duszy, bo myślę, że jestem lepszy." Chłopiec odparł: "jestem Johnny i to pewnie będzie grzech, ale przyjmuję twój zakład i będziesz tego tego żałować, bo jestem w tym najlepszy".

"Johnny, posmaruj kalafonią swój smyczek i graj ostro, bo piekło wychodzi na wolnośc tutaj, w Georgii, a diabeł rozdaje karty. Jeśli wygrasz, otrzymasz błyszczące złote skrzypce, ale jeśli przegrasz, diabeł zabierze twoją duszę..."

Diabeł otworzył swój futerał i powiedział, że zacznie ten pokaz. Ogień trysnął z jego palców i natarał kalafonią smyczek swój. Następnie przycisnął go do strun i wydał przeraźliwy syk, a chór demonów dołączył i brzmiało to iście szatańsko.

A gdy już skończył, Johnny powiedział: "Spoko, jesteś całkiem dobry, synku. Ale teraz usiądź sobie tam na krześle, a ja pokażę Ci jak to się naprawdę robi". I zaczął grać. Paganini by wymiękł, gdy wieśniak Johnny grał.

Diabełek pokręcił głową, bo wiedział, że został pokonany. Położył swoje złote skrzypce na ziemii u stóp Johnny'ego. Jasiu chwycił je, zaśmiał się, rzucił skrzypce za siebie i rzekł: "Diable, wróć, jeśli będziesz chciał się jeszcze kiedyś zmierzyć, powiedziałem ci już raz, ty sukinsynu, że jestem w tym najlepszy."

To w zasadzie jest piosenka Charlie Daniels Band. Tutaj można ją obejrzeć w wykonaniu zespołu Primus, okraszonego wspaniałym teledyskiem. A poniżej wersja oryginalna.

Brak komentarzy: