Rok 2009 (słownie dwa tysiące dziewiąty) okazał się rokiem bardzo dobrym. Cóż. Był to rok obfitujący w takie wydarzenia m.in. jak pierwsza ocena bardzo dobra uzyskana przeze mnie na studiach, ponad 2 tygodnie bez internetu w górach (dobrze, że są jeszcze miejsca, gdzie nie ma zasięgu) czy ponowne otwarcie Wielkiego Zderzacza Hadronów po awarii, jakiej uległ one 11 września 2008. W rocznicę ataku na World Trade Center. Dziwny zbieg okoliczności.Zbiegi okoliczności mają to do siebie, że są dziwne.
Jeśli chodzi o wydarzenia muzyczne, to trochę wypadłem z obiegu i przestałem śledzić najnowsze trendy. Niewiele nawet mam płyt z ubiegłego roku. Wychodzi na to, że ok. 20, podczas gdy w roku 2008 zainteresowało mnie ich ponad 2 razy więcej. Mogę jedynie wymienić kilka, które szczególnie mi się spodobały, ale będzie to wybór całkowicie subiektywny, gdyż zawiera moje ulubione zespoły, albo szczególnie lubiany gatunek. Kolejność alfabetyczna:
Chickenfoot - Chickenfoot
El Grupo de Omar Rodriguez Lopez - Cryptomnesia
Franz Ferdinand - Tonight: Franz Ferdinand
John Frusciante - The Empyrean
The Mars Volta - Octahedron
Porcupine Tree - The Incident
Do ciekawych nowości można zaliczyć zespół Florence + The Machine, La Roux, Lady GaGę i tam jeszcze coś pewnie.
Ciekawe wydarzenia to zmiana perkusisty w The Mars Volta i deklaracja Johna Frusciante o powtórnym odejściu z Red Hot Chili Peppers.
Miałem możliwość uczestniczenia w kilku koncertach, a były to:
Fisz Emade (Łódź) - 19.2.2009
The Subways (Poznań) - 5.4.2009
Lenny Kravitz (Kraków) - 20.6.2009
Heineken Open'er Festiwal (Gdynia) - 2-5.7.2009
Radiohead (Poznań) - 25.8.2009
***
Jakie ciekawe filmy widziałem? Hmmm... Trzeba by się nad tym poważnie zastanowić. Z pewnością dobra była Wojna polsko-ruska. Także najnowsze dzieło Quentina Tarantino - Bękarty wojny oraz głośny Avatar Jamesa Camerona - film, który ma zrewolucjonizować kinematografię obrazem 3D. Zdobywca wielu Oscarów - Slumdog - ciekawy, aczkolwiek nie rozumiem aż takiej fascynacji, żeby przyznawać kilka statuetek. W 1999 Matrix zdobył ledwo 4, a nie ukrywajmy, że to film o kilka klas lepszy (jestem nieobiektywny, co zrobić...).
Z wydanych w 2009 roku książek przeczytałem chyba tylko Prawo administracyjne prof. Zbigniewa Ochendowskiego. Książka ta tak bardzo pochłonęła moją uwagę, że nie mogłem czytać już żadnej innej wydanej w minionym roku.
Z wydanych w 2009 roku książek przeczytałem chyba tylko Prawo administracyjne prof. Zbigniewa Ochendowskiego. Książka ta tak bardzo pochłonęła moją uwagę, że nie mogłem czytać już żadnej innej wydanej w minionym roku.
***
Życzę Wam i sobie również, aby rok 2010 był co najmniej tak samo dobry, jak 2009, a najlepiej niech będzie lepszy. Włóżcie łuski z wigilijnego karpia do portfela, to będziecie mieli więcej pieniędzy, powieście nad drzwiami podkowę, żeby odgonić złe duchy i zawsze wstawajcie prawą nogą. Takie przesądy działają nawet gdy się w nie nie wierzy.
Zapewne każdy z Was ma też jakieś postanowienia noworoczne. Część przestaje palić, inni zaczynają robić masę. Niech Wasza wola będzie silniejsza i prowadzi Was dłużej niż do połowy stycznia. Powodzenia!
12 stycznia kończy się etap nadsyłania zgłoszeń do konkursu blog roku, więc od 13 stycznia będzie można już głosować, o czym oczywiście Was poinformuję. Pozdrawiam.
Zapewne każdy z Was ma też jakieś postanowienia noworoczne. Część przestaje palić, inni zaczynają robić masę. Niech Wasza wola będzie silniejsza i prowadzi Was dłużej niż do połowy stycznia. Powodzenia!
12 stycznia kończy się etap nadsyłania zgłoszeń do konkursu blog roku, więc od 13 stycznia będzie można już głosować, o czym oczywiście Was poinformuję. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz