Jak wielcy filozofowie, politycy czy naukowcy odpowiedzieliby na proste pytanie: dlaczego kurczak przeszedł przez ulicę? Tylko kilka przykładów:Karol Marks: To była historyczna konieczność
Albert Einstein: To czy kurczak przeszedł przez ulicę, czy też ulica przeszłą przez kurczaka, zależy od punktu widzenia.
Buddha: Zadając to pytanie, zaprzeczasz swojej własnej kurczakowatości.
Salvador Dali: Ryba.
Karol Darwin: To logiczne następstwo zejścia z drzew.
Jack Nicholson: Bo tak, kurwa, chciał. To jest jebany powód.
Mr. T: Gdybyś mnie zobaczył, też byś przeszedł na drugą stroną ulicy.
I na koniec chyba moje ulubione:
Epikur: Dla zabawy.
Aby dzisiejszy post nie był tylko odtwórczy, postanowiłem wymyślić odpowiedzi dla kilku innych osób. Proponuję żebyście spróbowali odgadnąć, kto mógł udzielić właśnie takiej odpowiedzi. Nie sądzę, żeby było to trudne zadanie.
Jestem za, a nawet przeciw, że kurczak przeszedł nie dlatego, że chciał, ale dlatego, że musiał.
Wydaje mi się...że stwierdzenie, iż kurczak rzeczywiście "przeszedł" jest wielkim semantycznym nadużyciem.
Przyznajcie się, kto z was choć raz nie przeszedł przez ulicę? Kto z was by nie przeszedł, gdybym teraz tutaj postawił ulicę?
Żadna ulica nie będzie już przez tego kurczaka przekroczona.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, przeszedł on, aby już dziś kroczyć obok mnie w Królestwie Niebieskim.
Nie wiem po co przeszedł, ale byłoby stosowne, gdyby poddał się badaniom lekarskim, gdyż wydaje mi się, że ma poważny problem z alkoholem.
I jeszcze kilka propozycji pracowników UAM:
Jak to dlaczego? Pan chyba powinien znać regulamin przechodzenia przez ulicę i wiedzieć dlaczego tak się dzieje!
Nawet sam kurczak nie wie dlaczego to zrobił, to skąd biedni studenci mają to wiedzieć?
Generalnie to to jest stara angielska zabawa słowna. Polega na udzielaniu zabawnych, trywialnych lub absurdalnych odpowiedzi na równie idiotyczne pytanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz