środa, 12 stycznia 2011

John Updike - Terrorysta

Ktokolwiek wejdzie do Raju nie będzie chciał wrócić do tego świata, nawet jeśli wszystko zostanie mu zaoferowane. Wyjątkiem jest męczennik którego wolą będzie powrócenie do tego świata i zostanie zabitym 10 razy, ze względu na wielki honor jakim został otoczony - Sahih Muslim, chapters 781, 782, The Merit of Jihad and the Merit of Martyrdom
Z piórem Johna Updike'a zetknąłem się po raz pierwszy i muszę szczerze powiedzieć, że ten styl uprawiania pisarstwa nie do końca mi pasuje. Dlaczego? O tym za moment. Niemniej jednak Terrorysta wciągnął mnie tak bardzo, że potrzebowałem jednego dnia na przeczytanie.


Powieść opowiada kilka miesięcy z życia garstki ludzi, których losy splatają się ze sobą w zadziwiający sposób. Centralną postacią jest młody muzułmanin, osiemnastoletni Ahmad Mulloy. Mieszka z matką, amerykanką irlandzkiego pochodzenia, która pracuje jako salowa, a oprócz tego maluje słabo sprzedające się obrazy. Ojciec Ahmada - student z Egiptu - opuścił rodzinę, gdy Ahmad miał 3 lata.

W wieku 11 lat chłopak zaczyna interesować się islamem, podejmuje naukę Koranu i języka arabskiego. Miejscowy imam zastępuje mu ojca i namawia do kształcenia w kierunku zawodu kierowcy ciężarówki. Od tej drogi stara się Ahmada odwieść, cierpiący na depresję, szkolny psycholog, któremu ciężko jest się pogodzić z faktem, że marnuje życie u boku otyłej żony.

Po zakończeniu nauki w liceum, Ahmad zdaje egzamin na prawo jazdy i zatrudnia się jako kierowca w sklepie meblowym prowadzonym przez libańską rodzinę. Gdy nabiera doświadczenia i zdobywa zaufanie swoich chlebodawców, zostaje mu złożona propozycja przeprowadzenia samobójczego zamachu bombowego.

Książka ta nie tylko obnaża hedonistyczne zapędy współczesnego społeczeństwa, głównie amerykańskiego. Wydaje się, że ważniejszą kwestią jest pokazanie sposobu, w jaki islamskie grupy terrorystyczne mogą pozyskiwać oddanych im zamachowców. Ahmad Mulloy bowiem, pomimo tego, że może nam się wydawać dziwakiem, jest normalnym, młodym chłopakiem, wyznającym swoją religię. Gorliwie przestrzega zasad koranicznych (nie onanizuje się, nie pije alkoholu itd.), chce zdobyć prawo jazdy kategorii C, w tym celu pilnie studiuje przepisy drogowe. Jednocześnie uważa kulturę Zachodu za gorszącą. Nie podoba mu się wszechobecne seksualne rozpasanie, materializm, pęd ku wiecznej młodości oraz telewizja, która stale krzewi złe obyczaje. I właśnie te poglądy, jak i silne przekonanie o działaniu w imię Allaha sprawiają, że młody umysł Ahmada jest bardzo podatny na ciepłe słowa imama o zbawieniu, wielkiej chwale i wiecznym życiu wśród tabunu hurys.

Chociaż fabuła powieści jest dosyć prosta, to dużą część tekstu autor poświęca na wnikanie w psychikę bohaterów. Pokazuje wewnętrzną walkę Ahmada, który nabiera pewności o słuszności swojej sprawy, rozterki żydowskiego psychologa szkolnego, Jacka Levy'ego, a także jego żony, która nie może pogodzić się ze swoją otyłością. Pojawia się też młoda dziewczyna, Joryleen, która stara się pozbawić Ahmada jego seksualnej czystości, tak bardzo chwalonej w Koranie. Bez wszystkich tych fragmentów, książka byłaby pewnie o połowę krótsza, jednak to właśnie dzięki nim liniowa i dość przewidywalna historia nabiera jakiegoś kolorytu. Tworzy się też przez to dość mroczna, posępna oprawa i właśnie dlatego na wstępie nadmieniłem, że nie przepadam za tym stylem. Zdecydowanie wolę "lekkie" pióro.

Terrorysta nie jest najlżejszą książką i z pewnością nie nadaje się do czytania jej między "dzień dobry" a "do widzenia" w warzywniaku, chyba ze względu na całkiem ponury klimat. Jej przekaz sam w sobie natomiast jest dość oczywisty, niezawoalowany w trudnych metaforach i aluzjach. Ze swojej strony serdecznie polecam.

Przy okazji przytoczę fragment islamskiej doktryny, który może silnie oddziaływać na czyny i chęć wstąpienia do raju młodego muzułmanina:

Za każdym razem śpiąc z hurysą odnajdujemy jej dziewictwo. Poza tym penis Wybranego nigdy nie mięknie. Erekcja jest wieczna. Uczucie kiedy za każdym razem się kochasz jest absolutnie wyśmienite i spoza tego świata. I nawet gdybyś chciał zrobić to samo na ziemi, to byłbyś na to za słaby. Każdy Wybrany [tzn muzułmanin] ożeni się z 70 hurysami, poza kobietami ożenionymi na ziemi, i wszystkie będą miały smakowite waginy - komentator koraniczny Al-Suyuti (zm. 1505 r.)
Autor: John Updike
Tytuł oryginału: Terrorist
Wydawnictwo: Rebis, Marzec 2007
Liczba stron: 308
Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski

Brak komentarzy: