sobota, 12 października 2013

Wbrew Naturze

Z dalekiej Afryki wczesną wiosną przylatuje do Polski bocian Zenek. Zenek jest bardzo zmęczony kilkutygodniową podróżą i chętnie poszedłby spać do własnego gniazda. Niestety... Gniazdo Zenka zostało zniszczone. W jaki sposób? Nie wiadomo. Zenek nie będzie się bawił w CSI: Polska. Leci prosto do lasu, łapie parę żab, żeby nabrać sił do pracy, po czym zaczyna zbierać gałązki na nowe gniazdo. Układa je gdzieś na wyschniętym drzewie albo słupie telefonicznym i po jakimś czasie ma gdzie zamieszkać, odchować małe bociany, które zamieszkają tam, gdy wrócą z Afryki za rok i tak w kółko. I to jest natura. Chociaż... czyżby?

Czym się różni człowiek od takiego bociana? Człowiek też zbierał drewno i budował z niego domy, następnie odkrył, że pewne materiały pozwalają na budowę domostw trwalszych i zapewniających większe bezpieczeństwo. Kamień, glina, cegły, w końcu cement itd. Możliwe, że kiedyś również bociany odkryją możliwość budowania gniazd z czego innego niż patyki.

Na jakiej podstawie należy teraz stwierdzić, które działanie jest bardziej zgodne z naturą? Bociana, który układa gałęzie w bocianie gniazdo, jaskółki, która glinę i błoto skleja śliną, czy człowieka, który wypala cegły i łączy je przy użyciu betonu?

Główne pytanie brzmi - dlaczego tak wielu z nas uważa, że działania człowieka są niezgodne z naturą? Czy dlatego, że "w naturze" pewne zjawiska nie występowały, dopóki nie wprowadził ich tam człowiek? Możliwe, że nie występowały, nie sądzę, żeby jakiekolwiek inne zwierzęta (czy tego chcemy, czy nie, ludzie też są zwierzętami) budowały wieżowce ze szkła i stali. Problem polega jednak na tym, że tak jak bociany czy jaskółki, ludzie są częścią tej samej przyrody. Mówiąc więc, że twory człowieka są sprzeczne z naturą mówimy, że człowiek sam w sobie nie jest jej częścią. Zachwycamy się wysokimi kopcami termitów, pięknymi kształtami stworzonymi przez rośliny i mówimy, że człowiek nigdy nie będzie w stanie naśladować natury. Bo i po co miałby? Człowiek sam JEST NATURĄ, a przynajmniej jej częścią. Ludzkie ciało, choć nie jest doskonałe i ma wiele ograniczeń (nie potrafi latać jak ptaki, pływać jak stworzenia wodne itd.), jest jednym z najbardziej wszechstronnych tworów natury, a dzięki dużym mózgom potrafimy tworzyć rzeczy, które świetnie naśladują inne organizmy. Dzięki temu codziennie pokonujemy coraz to nowe przeszkody.

Ludzie mają tendencję do stosowania rozdziału My vs Natura. To, co robi człowiek, jest niezgodne z naturą. Jest to jeden z głównym argumentów w sprzeciwie wobec homoseksualizmu, zapłodnienia in vitro, stosowaniu eutanazji, czy eugeniki. Jednak dwa z tych zjawisk występują powszechnie w czymś, co nazywamy Naturą. Zachowania homoseksualne występują powszechnie wśród innych zwierząt i występują także u ludzi. A eugenika? Coś, co jest powszechnie znane jako niemiecki program do stworzenia czystej rasy aryjskiej, w rzeczywistości polega na kontynuowanie pozytywnych cech dziedzicznych i eliminowaniu negatywnych. W świecie zwierząt jest bardzo powszechne, że osobniki słabe, urodzone z pewnymi wadami, nie dają rady osiągnąć wieku rozrodczego, przez co nie przenoszą one dalej swojego wadliwego materiału genetycznego. Ludzie natomiast w wyniku rozwoju nauk, w szczególności medycyny, posiedli wiedzę, jak przedłużyć życie osobnikom, które rodzą się zbyt słabe, by przeżyć o własnych siłach pierwszy okres życia. Dzięki temu spadła umieralność niemowląt i zwiększyła się średnia długość życia. Ale czy przez to nie zwiększyła się przypadkiem również pula wadliwych genów, które w świecie dzikiej natury podlegałaby automatycznej eliminacji?

Nasuwa mi się też pytanie: czy in vitro jest wbrew naturze? Stosując tradycyjny tok myślenia odpowiedź na to pytanie jest oczywista - jasne, że tak! Jak można w ogóle pomyśleć, że zapłodnienie pozaustrojowe może być zgodne z naturą?! Ale czy na pewno taki tok myślenia jest prawidłowy?

Jeśli przyjąć, że człowiek, podobnie jak wspomniane już bociany, jaskółki, termity, konwalijki, róże, glony, ameby i inne organizmy żywe, są częścią naturalnego porządku, to wszystkie twory wszystkich istot żywych, zarówno tych myślących, jak zwierzęta, oraz niemyślących, jak rośliny, będą tworami zgodnymi z naturą. Stosując takie myślenie - zarówno afrykański kopiec termitów, Wielka Rafa Koralowa i Burj Dubai są stworzone przez istoty będące częścią natury. I właśnie dlatego uważam, że zdolność ludzi do stworzenia zapłodnienia innego, niż to, które było znane wcześniej, jest także efektem wielu lat rozwoju ludzkiego intelektu i jako takie należy je traktować jak naturalne. Koniec końców poza miejscem połączenia się odpowiednich komórek, metoda ta nie różni się szczególnie od "naturalnej". Może poza tym, że nie jest równie przyjemna.

Nadanie homoseksualizmowi przymiotu niezgodności z naturą jest wynikiem ograniczonego podejścia ludzi do tematu natury. Patrzymy na to z perspektywy naszych, ludzkich praw, które w większości zostały nam arbitralnie narzucone. Z drugiej strony homofobia też pojawiła się z jakiegoś powodu. Też jest w pewien sposób tworem natury. Pytanie dlaczego. Po co powstała i dlaczego tylko u ludzi?

zdjęcie:  okładka książki Wbrew naturze, więcej informacji: google.com

Brak komentarzy: