niedziela, 14 grudnia 2008

Uran Superstar


Tak więc w Poznaniu, na osiedlu Piastowskim grasuje podpalacz wind. Śmieszny tytuł, trochę jak sprzedawca jogurtów, czy coś takiego. W każdym razie koleżka chodzi i podpala. Biedni panowie ze Straży Pożarnej musieli o 2 w nocy przyjeżdżać i gasić pożar. Dobrze, że nikomu nic się nie stało.

A podpalacz chyba niezbyt bystry. Jakby użył bezwonnego semteksu o zapachu marcepanu, to raczej winda szybciej by znikła. Tzn. pewnie by ją potem znaleźli w gruzach budynku. Ludzi też.

Co prawda Szanowny Pan Wind Podpalacz tematem jest wdzięcznym, to jednak przegrywa w zderzeniu z mgr. Ziobrą, który będzie musiał wypłacić pewnemu lekarzowi trochę grosza, a także wykupić czas reklamowy w 3 stacjach i przeprosić go. Problem w tym, że nie stać go i będzie musiał sprzedać mieszkanie, biedaczek. Od razu znalazł się kupiec w postaci posła Catburnera, który chce to mieszkanie kupić i urządzić tam Muzeum IV RP. Znajdą się tam wibrator, pistolet, dyktafon Ziobry i Wanna Wassermana. I będzie się można wykąpać, chlup, chlup.

A pan Z. mógłby zainstalować sobie w kieszeniach semtex i zaiskrzyć. Bum. Byłoby prawdziwe samobójstwo polityczne. Bo zabójstwo już było, czy coś.

Od semteksu fajniejszy jest wzbogacany uran. 1 gram uranu to tak jakby było 1,5 tony węgla, tylko trochę mniej, a właściwie tyle samo. Nie no, dużo mniej, bo mniej waży, ale tyle samo, bo tyle samo energii wytwarza. Więc na zimę zamiast 1,5 tony węgla czy tam czegoś podobnego do palenia w piecu, można by kupić sobie gram uranu. Tylko ciężko dostać. Nawet na allegro nie ma. Poza tym nie wiadomo jak tego używać, no i ogólnie to takie dziwne.

Pomyślałem, że już dawno nie wrzucałem tutaj żadnych piosenek. To może podzielę się utworem, który mi się ostatnio bardzo spodobał. Pochodzi z musicalu Jesus Christ Superstar, napisanego przez Andrew Lloyd Webbera. Jako że nie mogłem znaleźć tej wersji, która mi się bardziej podoba, w formacie mp3, zamieszczam dwie wersję - tylko muzyczna z roku 1973 (ta gorsza), a filmowa z 2000 (ta lepsza).

No i jeśli czasem ktoś tutaj coś czyta, to przepraszam, że tak rzadko piszę. Niestety natchnienie zawodzi i szlocha.

(Dlaczego Jezus nie ma brody?)


4 komentarze:

figiel pisze...

catburner, hahah /lol

gmoszek pisze...

mgr bez kropki ; p
he he he

St. Benji pisze...

Jak jest odmienione, to się stawia kropkę, bo wtedy litera "r" nie jest na końcu. W tym wypadku "magistrem", więc pisze się mgr z kropką.

gmoszek pisze...

cwaniaku ; p