niedziela, 20 września 2009

Termopile vol. 2

-Brakuje ci jednej zębatki?
-Wszystkie są.
-Ta jedna tak odstaje...

To tak na początek.

Nie chcę zabrzmieć zbyt buńczucznie, ale wydaje mi się, że zmieniłem historię. Otóż w mojej wersji Bitwy por Termopilami, Leonidas zwyciężył, poniósł wprawdzie spore straty, wielu żołnierzy z Trzystu nie przetrwało. Jednakże sam wódz w geście tryumfu mógł pokazać Kserksesowi środkowy palec, czy co tam innego uważał za słuszne. I tak bardzo spodobała mu się ta perspektywa, że usiadł i popija teraz czerwone wino przegryzając je pleśniowym serem.

Ale wino uderzyło mu do głowy. Wino to jest ho, ho, ho. Wydaje się, że taki delikatny, leciutki alkohol, a jednak już dwa kieliszki sprawią, że człowiekowi jakoś tak lżej na sercu, ale ciężej w nogach. No cóż. Wojna wymaga ofiar.

Tak oto w dniu... No właśnie, dobre pytanie. Czy w dniu, w którym złożony został egzamin, czy kiedy już w końcu ogłoszone zostały wyniki? Tak więc między 14 a 20 września 2009 roku skończyła się sesja roku akademickiego 2008/2009. Nie ma na co narzekać, choć mogło być lepiej. No trudno. Czasem tak bywa. I tak dalej.

1 komentarz:

ezoteryczna pisze...

najważniejsze, że kampania wrześniowa juz za Tobą i można na nowo cieszyć się wakacjami ;)
a z historii byłam kiepska, więc pozostawię winnego leonidasa bez komentarza :p ;)