Tak dzisiaj przeglądałem onet i zobaczyłem, że rusza kolejna edycja konkursu Blog Roku. Jest to edycja V już, a druga, w której zamierzam wystartować, mam nadzieję, że z lepszym skutkiem niż to miało miejsce w zeszłym roku. Tak więc po prawej stronie patrząc na ekran, a po lewej patrząc ze środka monitora, znaleźć można specjalny link do specjalnej kategorii, ale na razie nie da się jeszcze nic zrobić. Dopiero gdy zakończy się etap zgłaszania blogów, będzie można wysyłać sms na podany numer, celem oddania głosu na dany blog. Wtedy Was o tym poinformuję. Razem zdobędziemy Świat!God bless! Peace, love, death metal!
***
A tak między nami, to mój warsztat-blogownia, zmienił adres i teraz siedziba Symulakry i symulacja - Śpiew Godowy Samicy Cietrzewia znajduje się bardziej w centrum, na Starym Mieście. Wychodząc z klatki w lewo mam jakieś 50 metrów do Fary. Pięknie, pięknie. Przeniosłem się w poniedziałek. Przewiozłem toboły, książki i poszedłem spać. Tak minął wieczór i poranek. Dzień Pierwszy.
Gdy obudziłem się we wtorek stwierdziłem, że jest trochę zimno. U mnie w pokoju. I w kuchni. I w łazience. Piec nie grzał. Cały dzień było zimno. Tak minął wieczór i poranek. Dzień drugi.
Aż dziś nagle piec zaczął grzać. Szkoda, że dziś mnie w domu nie było. Tak minął wieczór i poranek. Dzień piąty.
Ale chyba przeniosę się do większego pokoju. Wiadomo, większy pokój - większe możliwość. Jeżeli będzie się dało przenieść. Czasami się nie da. Wtedy trzeba pewnie będzie zostać albo też nie zostać. Kto wie. Ja wiem, ale nie powiem. Jestem prawie jak prezydent, tylko wyższy.
Gdy obudziłem się we wtorek stwierdziłem, że jest trochę zimno. U mnie w pokoju. I w kuchni. I w łazience. Piec nie grzał. Cały dzień było zimno. Tak minął wieczór i poranek. Dzień drugi.
Aż dziś nagle piec zaczął grzać. Szkoda, że dziś mnie w domu nie było. Tak minął wieczór i poranek. Dzień piąty.
Ale chyba przeniosę się do większego pokoju. Wiadomo, większy pokój - większe możliwość. Jeżeli będzie się dało przenieść. Czasami się nie da. Wtedy trzeba pewnie będzie zostać albo też nie zostać. Kto wie. Ja wiem, ale nie powiem. Jestem prawie jak prezydent, tylko wyższy.
***
To jest wpis nr 99, więc następny będzie jubileuszowy. Szykuje się wielka feta. Gala na miarę boksu zawodowego. Z tymże nikt nie ucierpi.
3 komentarze:
Jak czytalam ostatnie wersy tego wpisu to przed moimi oczyma ukazal sie Pan Krzysztof I. vel wary-obciagary
Haha. Poważnie.
I tak dasz dupy ; p
Prześlij komentarz