niedziela, 11 kwietnia 2010

...




Wprawdzie powinienem się w tej chwili zajmować czymś zupełnie innym, niż dokonywaniem wpisu na blogu, jednak wydarzenia dnia wczorajszego niejako zmuszają do głębszej refleksji nad otaczającym nas Światem, ludzkimi zachowaniami, a także wpływem innych zjawisk na naszą ogólną percepcję - - -

Otóż wczoraj, 10 kwietnia 2010 roku o godzinie 8:56 pod Smoleńskiem (Rosja) rozbił się samolot, którym leciał Prezydent RP Lech Kaczyński z żoną oraz wielu innych przedstawicieli naszego kraju. Katastrofy nie przeżył nikt. - - - Jest to jedyne takie wydarzenie, w którym ginie naraz tylu przedstawicieli władzy jednego kraju (wyłączając wojny). Co ciekawe, zginęli w tym samym miejscu, w którym 70 lat temu z rąk NKWD ginęła elita intelektualna Polski. Ale nie chodzi teraz o to, aby pisać peany na cześć zmarłych w katastrofie. Chodzi o spojrzenie na tych ludzi z innej perspektywy - - -

W czasie swej kadencji Prezydent Kaczyński był wielokrotnie wyśmiewany, krytykowany za swoje decyzje, czasem nawet obrażany. W obliczu tej tragedii jednak zaczął być przedstawiany w innym świetle i nawet ciężko mi stwierdzić, czy bardziej obiektywnym niż wcześniej, czy też właśnie odwrotnie. Wiele z jego wad można by teraz obrócić w zalety. Pamiętam, jak Prezydent poleciał do Gruzji i w okolicy jego samochodu padły strzały, że byli tacy, którzy mówili żartem "szkoda, że nie trafili". Inni żartowali też na temat prezydenckiego samolotu. Myślę, że większość z nich dziś żałuje swoich "żartów" - - -

Z tej historii można zapewne wyciągnąć taki morał, że powinno się doceniać ludzi zanim będzie już na to za późno - - -

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który w tej sytuacji pełni obowiązki Prezydenta RP ogłosił wczoraj tygodniową żałobę narodową. Pierwszy raz od śmierci Jana Pawła II została wprowadzona z powodu śmierci ważnej osobistości. Ciężko dopatrywać się tu jakiegoś głębszego, mistycznego związku, ale nawet pogoda dopasowała się do tego stanu i jest, mówiąc krótko, przygnębiająca. W literaturze romantycznej zdarzały się przypadki, kiedy pogoda była pomocna walczącym, jak np. burza w Panu Tadeuszu, która zmyła ślady bitwy. Dziś pogoda pomaga nam utrzymać stan zadumy - - -

Ciekawym też jest stan, że chyba pierwszy raz w historii kandydat na Prezydenta RP będzie miał możliwość sprawdzenia się w tej roli jeszcze przed wyborami, które odbędą się najpóźniej 20 czerwca. Będzie więc mógł zdobyć konkretne "punkty" wyborcze i faktycznie pokazać kierunek polityki, jaką będzie prowadził, nie będzie musiał ograniczać się jedynie do frazesów kampanii wyborczej. Z drugiej strony mógłby oddać hołd i należny szacunek swojemu poprzednikowi przez kontynuowanie Jego polityki aż do dnia wyborów. Myślę, że także tym mógłby zaskarbić sobie sympatię i szacunek wyborców. Pokazałby się jako honorowy mąż stanu, dla którego wyższe wartości są ważniejsze niż indywidualne zwycięstwo...

...

... Opuszczone do połowy masztów flagi z kirem, czarne wstążki w klapach, to wszystko tylko symbole. Nie będą one miały znaczenie, jeżeli za symbolami nie pójdą zmiany w mentalności i zachowaniu ludzi. Jeżeli po ustaniu stanu żałoby, wybraniu nowego Prezydenta ludzie powrócą do swoich krytykanckich przyzwyczajeń, będzie to oznaczało, że ta "lekcja" nic nas nie nauczyła. Postarajmy się, żeby było inaczej...


Fot. AFP / Janek SKARZYNSKI

1 komentarz:

Somebody pisze...

Prawdę mówiąc, nie wierzę, że śmierć wyżej wymienionych osobistości zmieni dotychczasowy sposób prowadzenia polityki w naszym państwie.