
1 kwietnia w tradycji chrześcijańskiej uznawany jest za dzień urodzin Judasza, a 3 maja w tradycji jakiejśtam ogłoszony został Światowym Dniem Bez Komputera. Skoro będę odcięty od komputera przez najbliższy tydzień, to "święto" trochę bez sensu...
Mimo wszystko zacząłem pisać ten wpis, o takiej godziny, żeby wpisać się już z datą 4 maja i niejako oszukać siebie, Was, czasoprzestrzeń i rzeczywistość, że niby rzeczywiście nie było mnie przy komputerze 3 maja. Tak więc na oko spróbuję oszacować, że wpis wpisze się na blogu około godziny 0:10 dnia 4 maja dwa tysiące ósmego czy któregoś tam roku.
Tylko teraz jest problem, bo w zasadzie, nie mam już o czym pisać, a nie chcę oszukiwać, że będę czekać specjalnie do godziny 0:10, zwłaszcza, że zostało mi 7 minut. No i postaram się wypełnić jakąś nędzną treścią kilka następnych linijek. A zatem:
Gdyby Droga Mleczna była wielkości standardowego okienka w youtubie (macie takie kilka postów niżej, a jeśli nie, to sprawdźcie sobie w archiwum), to Planeta Ziemia byłaby na tym obrazku mniejsza niż 1/1.689.794 piksela. Trochę mało. 3 minuty.
Muszę jeszcze wybrać jakiś obrazek, a co za obrazek może tutaj pasować? Hm? 2 minuty.
W sumie co mnie ten rozmiar Ziemi i Drogi Mlecznej, skoro w 2012 będzie koniec świata... Ech. Zdarza się. Minuta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz