sobota, 25 sierpnia 2012

Breivik w hotelu

W ostatnich dniach w różnych mediach pojawiały się informacje na temat Andersa Breivika i więzienia, w którym będzie odbywał karę 21 lat pozbawienia wolności za zabicie 77 osób. Więzienie to przypomina hotel, w celi jest całkiem ładne łóżko, toaleta, stolik, oprócz tego do dyspozycji więźniów są różne udogodnienia - komputery, sala gimnastyczna itp. Pojawiły się od razu komentarze, że w takim razie nie jest to żadna kara, a wręcz nagroda, gdyż skazany będzie żył w komfortowych warunkach na koszt społeczeństwa. Teoretycznie wszystko się zgadza, ale...

No właśnie. Istotą kary pozbawienia wolności jest właśnie pozbawienie wolności i choćby skazanego zamknąć w luksusowej wieży z kości słoniowej, to będzie on jednak zamknięty. Co więcej, kara ma spełniać także funkcję resocjalizacyjną. Miałem okazję zwiedzać jeden z polskich zakładów karnych i uważam, że jest to miejsce całkowicie niesprzyjające resocjalizacji. Życie w polskich więzieniach, które kilka lat temu były bardzo przeludnione, to ciągła walka o przetrwanie. Zwrócił na to uwagę nawet Europejski Komitet do Zapobiegania Torturom. Trudne warunki życia w kilkuosobowych celach, w których z pewnością panuje ciągły smród (polscy więźniowie mają prawo do półgodzinnego prysznica raz w tygodniu), częste bójki i gwałty - taka atmosfera nie pozwala na jakąś resocjalizację

Na koniec proponuję Wam eksperyment. Zamknijcie się na miesiąc w domu. Wolno Wam wychodzić tylko na balkon albo na jakiś taras czy podwórko, jeżeli takie macie. Niech ktoś obcy podaje posiłki trzy razy dziennie, organizuje czas itd. Myślę, że życie bez odpowiedniej swobody nawet we własnym domu byłoby nie do zniesienia. Więźniowie w gorszych warunkach spędzają często wiele, wiele lat.

1 komentarz:

St. Benji pisze...

Tego Cię uczą na tym katolickim uniwersytecie? Kościelna retoryka miłosierdzia. ;)