Gdyby ktoś mnie zapytał (a wiem, że nie zapyta) o logikę w religii, musiałbym najpierw przysiąść, wziąć głęboki oddech, a potem bez słowa odejść, aby zbytnio się nie denerwować. Religia z logiką tyle ma wspólnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym. Pokazał to uruchomiony niedawno quiz biblijny (strona już nie działa), którego celem było pokazanie, że matura z religii jest bez sensu. Różne fakty w różnych miejscach Pisma Świętego opisywane są w zgoła odmienny, nieraz sprzeczny sposób.
Problem pojawia się też, gdy przeanalizujemy pewnie sformułowania wpajane nam od dziecka w kościele i na katechezach (pod warunkiem, że u kogoś religia była jako tak prowadzona, u mnie w podstawówce, a potem w liceum było jako tako, w gimnazjum rżnęliśmy w karty). Dobrym przykładem będę tzw. główne prawdy wiary.
Jest jeden bóg. To na razie tyle, niech będzie jeden, jakie to wygodne.
Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze. W porządku, brzmi rozsądnie. W prawdziwym, niewyimaginowanym świecie też tak jest, że jak ktoś kradnie auta, idzie do mamra, jak podkrada dziewczyny - dostaje wpierdol, jak morduje małe dziewczynki albo driftuje na autostradzie w Arabii Saudyjskiej - dostaje czapę (w zależności od kraju - strzykawki, ścięcie, kamienowanie, co kto lubi, można wybierać jak w sklepie z cukierkami). Za zasługi natomiast dostajemy pochwały, nagrody, odznaczenia itp. Powstaje pytanie - skoro bóg karze za zło, to co robi diabeł? Czy źli ludzie nie są "ludźmi czerwonego"? Wychodzi na to, że tak. Czy w takim razie nie powinni w piekle dostawać pałą przez łeb za przeprowadzanie babci przez ulicę, a za ćwiartowanie chłopców - uścisk dłoni i butelkę szkockiej? Skoro diabeł i bóg mają sprzeczne interesy, to powinni to ujawniać. Nie może być tak, że bóg karze za zło i diabeł karze za zło, gdzie tu logika? Jeżeli diabeł za bycie skończonym skurwysynem ma wrzucać do kotła ze smołą, to jest w istocie sługusem boga i odwala za niego czarną robotę! Tymczasem na tych wszystkich złych ludzi w piekle powinny czekać dziwki, koks, wóda i szybkie auta, które można rozbijać for eternity. Dla ludzi diabła fruwanie na chmurce i popijanie earl greya z porcelanowych filiżanek musiałoby być katorgą. Zresztą - robienie czegokolwiek przez wieczność musi być słabe.
Co mamy dalej... Są trzy osoby boskie - bóg ojciec, syn boży i duch święty. Tylko pytanie po co, jeden bóg nam nie wystarcza? Od tego zaczęliśmy, to po co robić jakąś wstawkę o sprawiedliwości, a potem zmieniać zdanie, że jednak bóg jeden, ale osoby boskie trzy. To takie rozróżnianie jak w sejmie. Moja osoba. Moja osoba zaprasza Twoją osobę na kawę. Moja osoba rozmawia z moją drugą osobą, bo ma schizofrenię albo lubi rozmawiać z kimś na swoim poziomie. Błagam...
Syn boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. I gdzie to zbawienie? Koniec świata za 12 dni. W kościele zawsze leci taka formułka: "nazywamy się dziećmi bożymi i nimi jesteśmy...". Czyli każdy z nas, kto umrze na krzyżu, zrobi to ku chwale ojczyzny!
Dusza ludzka jest nieśmiertelna. Cool story, bro. Jak już mówiłem - nieskończoność ssie, nawet w matematyce nie jest zbyt lubiana. Religie Wschodu są w tej kwestii o wiele bardziej pociągające, bo dają nadzieję na to, że gdy oczyścimy swoją karmę, będziemy mogli raz na zawsze wydostać się z tego gówna. W chrześcijaństwie będziemy fruwać w bliżej nieokreślonej przestrzeni na zawsze. Pomyślcie o tym. Na zawsze.
Wieczność.
Eee...
Łaska boska jest do zbawienia koniecznie potrzebna. Równie dobrze można napisać - W 2000 roku każde polskie gospodarstwo domowe miało drukarkę. Jedno i drugie zdanie ma tyle samo wspólnego z prawdą.
Skoro tam po drugiej stronie jest tak zajebiście to czemu nie mamy masowych samobójstw chrześcijan? Może to przez łamanie piątego przykazania - nie zabijaj. A z drugiej strony jest żal za grzechy, który powinien ten grzech kasować i dawać odkupienie. Mnie zawsze ciekawi co jest po drugiej stronie, ale wolałbym, żeby za wiele nie było, bo nie chcę się nudzić przez wieczność.
To tyle. Dziękuję za uwagę po długiej przerwie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz